Menu Zamknij

Mój content jest lepszy niż twój

Instagram TikTok 9gag

Od dłuższego czasu obserwuję pewne frapujące zjawisko. Otóż okazuje się, że social media dzielą się na te lepsze i te gorsze. Użytkownicy tych lepszych gardzą użytkownikami tych gorszych, a użytkownicy tych gorszych… cóż, pewnie w ogóle nie myślą o użytkownikach tych lepszych. Ostatnio u mnie na tapecie w tej kwestii Instagram, TikTok i 9gag.

A kiedy jest bardziej odpowiedni moment na publikację tego wpisu, jeśli nie teraz, krótko po aferze z TikTokiem?

Youtube kontra TikTok

Część z Was mogła ominąć akcja minusowania TikToka, która miała miejsce w ostatnich tygodniach. Zaczęło się od kłótni między hinduskim Youtuberem a hinduskim TikTokowcem. W efekcie tej kłótni fani Youtubera wzięli sprawy we własne ręce i wypowiedzieli TikTokowi wojnę. Tak, całemu TikTokowi. Atak miał postać zmasowanego obniżania ocen aplikacji. W ten sposób udało się zbić faktyczny rating TikToka z 4.6 do nawet poniżej 2 gwiazdek.

Do mnie informacja o tej wojnie dotarła na 9gagu, który sobie czasem podglądam. 9gag jest z założenia platformą do śmiesznych memów, ale od dawna już przekształca się w coś pośredniego między newsfeedem ze świata a miejscem na reposty filmików i wypowiedzi z innych platform. Wielu użytkowników nad tym ubolewa, no ale cóż, takie czasy.

9gag postanowił wesprzeć hinduskich fanów Youtubera i również rozpoczął natarcie na TikToka. Jednak ich motywacja była zupełnie inna.

9gag kontra TikTok

9gag ogólnie jest platformą specyficzną. Czasem można tam znaleźć ciekawe infografiki albo zabawne filmy. Czasem rozwijają się interesujące dyskusje na tematy społeczne i gospodarcze. A czasem – w sumie nader często – z komentarzy wylewa się mizoginia, nieuzasadnione poczucie intelektualnej wyższości oraz hejt na użytkowników innych platform. Szczególnie dotyczy to Twittera, Instagrama i właśnie TikToka.

O ile do tej pory hejt ten ograniczał się do czczego psioczenia pod postami przeklejonymi z tamtych źródeł, o tyle tym razem gniew 9gaga został rozbudzony na tyle, by ten faktycznie zaatakował. Być może akurat tutaj atak był łatwiejszy, bo już sprowokowany przez hinduskie social media. Ale jednak nadal zadziwia mnie, jak bardzo 9gagowcom zależało, żeby TikTokowi umniejszyć. A wszystko tylko dlatego, że im się nie podoba, jak młodzież się tam bawi. Że są śmieszne tańce i filmiki o bzdurach. Że posty, które ich samych nie interesują, zbierają mnóstwo lajków. Można tu też dorzucić iście zgredziałe komentarze w stylu “bo rośnie nam pokolenie próżniaków uzależnionych od smartfona” 🙄

Ale przynajmniej 9gagowcy zdają się nie mieć kont na TikToku i osobiście takich treści nie śledzą. Mam wrażenie, że inaczej jest w przypadku Instagrama.

9gag kontra Instagram

Jak wspomniałam, nie tylko TikTok jest na celowniku 9gaga. Drugim obiektem hejtu ma pecha być Instagram, a szczególnie instagramowe influencerki. Te, które zarabiają na swojej urodzie, ukazując na zdjęciach co im natura dała i jednocześnie reklamując produkt sponsora. Te, które potem wstawiają zdjęcia z egzotycznych wakacji opłaconych za te niebotyczne hajsy, które zgarnęły jako wynagrodzenie za promocję. A czemu są złe? Bo mają “zbyt łatwą pracę”, a ich działalność “promuje lenistwo”. A co najgorsze, sztucznie winduje wartość rynkową przeciętnej kobiety… albo nie, nie wchodźmy w to dzisiaj.

Więc… macie takie posty w swoim instagramowym feedzie? Bo ja nie.

Instagram jest platformą specyficzną o tyle, że mamy pełną kontrolę nad tym, co na nim widzimy. Facebook pokazuje mi wątki, które skomentowali moi znajomi – znajomi o niekoniecznie podobnych zainteresowaniach. Na 9gagu widzę wszystko jak leci w danej kategorii. Na Instagramie mogę jednak wybrać, kogo śledzę, i nic więcej tam nie zobaczę. Mój feed pełen jest więc memów dla pisarzy, postów zaprzyjaźnionych pisarek oraz absurdalnie estetycznych fotek książek, które ostatnio przeczytały znane recenzentki. (Seriously dziewczyny, opanujcie się, ja i moja cyfrówka nie mamy jak z wami konkurować 😭). Innych treści niet.

Nie chcem, ale śledzem

9gag zarzeka się, jak to bardzo, ale to bardzo hejtuje Instagrama. Jednocześnie marudzi na influencerki. Których przecież nie śledzi, prawda? Bo skoro nie cierpi Instagrama, to chyba nie ma tam konta, nie?

Widzę tutaj dwie możliwości. Albo użytkownicy 9gaga mendzą na zjawisko, które zupełnie ich omija i nie dotyczy, albo… śledzą influencerki, bo chcą sobie na nie popatrzeć, ale model biznesowy tych dziewczyn im nie odpowiada. Mimo że, no wiecie, sami się do tego modelu dokładają poprzez zostanie followersami. Więc tutaj mamy jeszcze na dokładkę dużą dozę hipokryzji.

Zamiast toczyć wojnę, to wystarczyłoby nie oglądać tego, co nas nie interesuje. To dotyczy zarówno Instagrama, jak i TikToka. Tak samo, jak nie widzę influencerek na Instagramie, bo ich po prostu nie śledzę, tak samo nigdy nie widziałam filmiku z TikToka, bo po prostu nie mam TikToka. Znaczy, teraz już widziałam, bo chciałam zobaczyć, o co kaman w tej całej aferze. Ale żeby zobaczyć jakieś TikToki, to musiałam wejść na Youtube’a i wyguglać sobie “TikTok compilation”. Czyli specjalnie podjąć kroki, żeby zapoznać się z tym contentem. Lecz jak ktoś nie ma TikToka, to bardzo łatwo jest tych treści nigdy nie zobaczyć. Wystarczy zwyczajnie nie robić nic.

Służę słowniczkiem

Skoro to takie proste, żeby nie być narażonym na niechciany content, to skąd ta wojna? Aby odpowiedzieć na to pytanie, pozwoliłam sobie zebrać najczęściej wysuwane zarzuty pod adresem Instagrama i TikToka. Przy każdym znajdziecie luźne tłumaczenie z 9gagowego na nasze. Tłumaczenie jest czysto subiektywne, ale śmiem twierdzić, że w wielu przypadkach akuratne. Wystarczająco długo czytam tego typu komentarze, żeby się domyślić, co one znaczą.

9gag vs TikTok

Przez takie rzeczy młodzież się nie rozwijaJestem aspołeczny i dlatego uważam się za intelektualistę. Wszelkie rozrywki w social mediach są poniżej mojego poziomu

Te challenge są durneJestem bardzo mądry i nigdy nie zrobiłem w życiu nic idiotycznego, dlatego teraz rzucam kamieniem

Te filmiki są nieśmieszneNie rozumiem humoru młodzieży, więc jest on głupi

To prymitywna rozrywka dla gówniarzyNienawidzę mojego życia i nie rozumiem, dlaczego ktokolwiek miałby się cieszyć swoim

Fani Tiktoka to zakała tego świataKażda rozrywka, której nie aprobuję, stacza nas w społeczną przepaść

Jak widać, dużo tu głównie zazdrości okraszonej kompleksem wyższości.

9gag vs Instagram

Teraz to one mają pracę, ale co będzie, jak ich uroda przeminie?Nie mogę się doczekać, aż się zestarzeją i będą musiały tyrać jak ja

To nie jest prawdziwa pracaPrawdziwa praca to dojeżdżanie do roboty 2 godziny dziennie i machanie młotem na budowie albo aktywne nienawidzenie swojego życia przez 8 godzin nad tabelką w Excelu

One tylko cykną selfie w lustrze i mają za to kasęNigdy nie prowadziłem firmowego konta w social mediach i nie zdaję sobie sprawy, ile wysiłku (i drogiego sprzętu) trzeba włożyć w zrobienie porządnego zdjęcia

Co to za sztuka zarabiać wyglądem?Nigdy nie byłem na siłowni i nie mam pojęcia, ile wyrzeczeń kosztuje permanentne utrzymywanie idealnej sylwetki

Wszystkie są prostytutkami i dają dupy za kasęKażda dziewczyna zbyt ładna, żebym mógł się z nią przespać, jest dziwką

Tu również widzimy zazdrość, ale tym razem z dodatkiem mizoginii.

Ot, cała tajemnica. Rzadko kto wysuwa argumenty o tym, że niektóre treści mogą być niebezpieczne albo że influencerki wspierają galopujący konsumpcjonizm. Zwykle chodzi tylko o trywialność filmików i o niesprawiedliwość losu w sposobach na zarabianie kasy.

Kiedy przepełnia nas zazdrość, to odwrócenie głowy w drugą stronę nic nie zdziała. Należy zniszczyć tego, komu zazdrościmy, bo wtedy już nie będziemy musieli tej zazdrości odczuwać.

Obrończyni niezbyt zagorzała

Czytając ten wpis można by pomyśleć, że jestem zagorzałą fanką TikToka i Instagrama. Ale wcale tak nie jest. Konta na TikToku nie mam. Chciałabym je założyć, żeby lepiej docierać do młodych czytelników… choć obawiam się, że mogę się na tej platformie nie odnaleźć. Filmiki, które widziałam, rzeczywiście nie trafiają w mój gust. Nie oznacza to, że są głupie – po prostu jestem starsza niż przeciętny użytkownik TikToka i interesuje mnie co innego. Zwykła różnica pokoleń, żadna nowość.

Influencerek na Instagramie też nie śledzę. Nie interesują mnie reklamowane przez nie produkty ani oglądanie zdjęć z wakacji. Nie moje klimaty. Ale ta obojętność nie jest podszyta zazdrością. Bo nie zazdroszczę im tego, że muszą ciągle uważać na to, co jedzą. Tego, że muszą chodzić regularnie na siłownię, bo kobiecie bardzo trudno utrzymać umięśnioną sylwetkę. Ani tego, że każde zdjęcie robią wypasionym aparatem w mini-studiu zorganizowanym gdzieś w domu. To jest mnóstwo pracy i nigdy w życiu nie chciałabym takiej pracy wykonywać. Ja te laski w sumie podziwiam. Więc more power to them.

Lepszy niż twój

Instagram, TikTok i 9gag są bardzo różne. Na 9gagu (oraz na Reddicie) panuje poczucie intelektualnej wyższości. Ludzie, którzy się tam zbierają, uważają się za lepszych od tej całej reszty – tej mainstreamowej reszty, która siedzi na innych mediach społecznościowych. Doskonale świadczą o tym memy o normikach, które od czasu do czasu pojawiają się na 9gagu. Normik jest częścią szarej masy, nie znosi krytyki jedynych słusznych poglądów oraz nie rozumie memów. Bo memy rozumieją tylko intelektualiści. Jak również tylko intelektualiści są przygotowani na poważne rozmowy o polityce, gospodarce i kondycji współczesnego społeczeństwa.

Na Instagramie i Tiktoku króluje content bardziej miałki. Filmiki i zdjęcia, którymi można ucieszyć oko i tyle. Większość z nich nie niesie ze sobą wyższej wartości. Problem tylko w tym, że… memy również nie. Drugi problem w tym, że… taki Instagram też potrafi rozbudzić dyskusję światopoglądową nie gorszą od 9gagowej. Więc tych różnic wcale aż tak wiele nie ma.

Dlatego nie ma też contentu lepszego i gorszego. Instagram, TikTok, 9gag – każdy znajdzie coś dla siebie. Niektórych bawi kolejny mem z psem shiba, innego śmieszny filmik z tańcem-połamańcem, a jeszcze inny lubi sobie zrobić artystyczną fotę swojej kawy ze Starbunia. A treści, które nam nie odpowiadają, nie trzeba oglądać. Mamy mnóstwo funkcji, które nam to umożliwiają. Kategorie tematyczne postów, przycisk “unfollow”, przycisk “ukryj post i jemu podobne”. Żyjmy i dajmy żyć innym.

My kontra oni

Przychodzi mi do głowy możliwe wyjaśnienie tej mentalności. Otóż dzielenie social mediów na lepsze i gorsze obnaża prymitywne, gimnazjalne spojrzenie na świat. I nie używam tu “gimnazjum” jako synonimu czegoś złego. Chodzi mi raczej o postrzeganie społeczeństwa przez pryzmat relacji szkolnych. Uczniowie dzielą się na ładnych i brzydkich. Na popularnych i nękanych. Na sportowców i intelektualistów. 9gagowcy widzą się zawsze w tej drugiej grupie. Oni byli cichymi kujonami. Zajmowali swój wolny czas czytaniem książek i szlifowaniem zdolności umysłowych. A reszta? Ta ładna, popularna reszta? No, wiadomo – piła, paliła i uprawiała seksy na imprezach.

Wynika z tego, że chodzenie na imprezy, tańczenie i śmieszkowanie są właśnie dla tych ładnych i głupich. A ładni i głupi to wrogowie tych brzydkich i mądrych. Zakała społeczeństwa, która zamiast rozwijać się w samotności, trwoni swój czas na – gasp! – wspólną zabawę! Dlatego oni, TikTokowcy i Instagramerki, nigdy do niczego nie dojdą. Nigdy nie zostaną intelektualną elitą. Zajmują się pierdołami, takimi jak rozmowa z drugim człowiekiem, rozwijanie kompetencji społecznych i cieszenie się życiem. A przecież znamieniem człowieka mądrego jest aspołeczna izolacja i pogarda dla normikowego świata. A przynajmniej to właśnie będziemy sobie powtarzać, żeby utrzymać naszą iluzję wyższości nad ludźmi, których sposób na rozrywkę nie jest dla nas dostępny.

Bardzo przypomina to wojnę między introwertykami a ekstrawertykami, tak często przywoływaną w czasie dyskusji o kwarantannie spowodowanej koronawirusem. I podobnie jak ta wojna, ta również jest bezsensowna i o pietruszkę.

Instagram, TikTok czy 9gag – żyjmy i dajmy żyć innym.

A na koniec – aż chyba nie uwierzycie – mem, który znalazłam na 9gagu tuż przed publikacją tego wpisu.

https://img-9gag-fun.9cache.com/photo/arVOq2X_700bwp.webp

 

Podziel się tym wpisem w mediach społecznościowych
Powiadamiaj o
Powiadom o
guest
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Szczęśliwa Siódemka
1 miesiąc temu

Świetnie to napisałaś, z dużym zrozumieniem i szacunkiem dla zjawisk społecznych, które wcale nie są Twoją “bajką”. Podoba mi się zwłaszcza słowniczek, trafiony w dziesiątkę. Ogólnie, bardzo Ci dziękuję za przybliżenie mi tych zjawisk, bo zupełnie nie byłam w temacie, a chyba powinnam zacząć się trochę orientować.

Powrót do góry strony