Menu Zamknij

MS Word jako narzędzie dla pisarzy – konspekt, sekcje i marginesy lustrzane

word konspekt sekcje marginesy lustrzane

Trzeci wpis z cyklu o MS Wordzie. Dzisiaj będzie o tym:

  1. Co to jest konspekt i do czego nam się przyda.
  2. Jak i po co dzielić tekst na sekcje.
  3. Jak ustawić marginesy lustrzane.

Zaczynamy!

1. Widok konspektu

Podobnym do panelu nawigacji (który omawialiśmy ostatnio), ale o wiele potężniejszym narzędziem jest widok konspektu, który możemy otworzyć za pomocą kliknięcia przycisku Konspekt w zakładce Widok. Dzięki niemu możemy szybko i łatwo podejrzeć, jak wygląda cały tekst.

Oto jak wygląda mój dokument w widoku konspektu i z włączonym panelem nawigacji:

widok konspektu

W widoku konspektu każdy nagłówek oraz akapit oznaczony jest jako osobny byt. Możemy te nagłówki i akapity zaznaczać, a następnie dowolnie zmieniać ich hierarchię oraz kolejność. Na przykład jeśli zaznaczę jakiś akapit, a potem zacznę klikać szarą strzałeczkę w dół umieszczoną w lewym górnym rogu, to dany akapit będzie się przemieszczał w tekście i spadał coraz niżej. Mogę oczywiście go też w dół przeciągnąć.

Możemy również zmieniać poziom danego fragmentu tekstu, czyli na przykład uczynić go nagłówkiem. W tym celu należy zaznaczyć wybrany fragment i skorzystać z rozwijanego menu w lewym górnym rogu (tego między zielonymi strzałeczkami). Tam zaznaczamy pożądany poziom tekstu. P.S. Zielone strzałeczki też pozwalają na dokonanie tej zmiany, ale menu wydaje się wygodniejsze 😉

Kiedy skończyliśmy wprowadzanie zmian, wystarczy zamknąć konspekt klikając szary krzyżyk u góry na prawo.

Ciekawostka: Chociaż z oczywistych względów widok konspektu jest bardzo użyteczny przy przenoszeniu dużych fragmentów tekstu, to istnieje prostsza metoda, gdy działamy na poziomie pojedynczych zdań czy wyrazów. Wystarczy zaznaczyć tekst i przeciągnąć go w inne miejsce. Wspominam o tym, bo odnoszę wrażenie, że wiele osób nadal używa do tego kombinacji kopiuj-wklej, a przecież jeśli chcemy tylko poprzestawiać wyrazy w zdaniu, to łatwiej jest je zwyczajnie poprzesuwać.

2. Jak i po co dzielić tekst na sekcje

W zakładce Układ mamy menu Znaki podziału.

znaki podziału

Możemy tutaj dzielić tekst na strony (co zwykle robię kombinacją Ctrl+Enter) albo na sekcje. Tylko po co dzielić tekst na sekcje?

Powodów pewnie jest wiele, ale najważniejszy to taki, że każda sekcja ma swoje własne formatowanie.

Mieliście kiedyś taki problem, że chcieliście jedną (tylko jedną!) stronę mieć w orientacji poziomej, a resztę w orientacji pionowej, ale nie wiedzieliście, jak to zrobić? Oto rozwiązanie. Przed tą wybraną stroną, jak również po niej, wstawiamy znacznik podziału sekcji. Nie będzie go widać, chyba że włączymy widoczność znaków korektorskich (przycisk Narzędziach głównych). Jednak pozwoli on nam odciąć tę stronę od reszty dokumentu jako osobną sekcję i dzięki temu ustawić jej inną orientację.

Podział sekcji przydaje się też wtedy, kiedy mamy tekst w kilku kolumnach, ale w pewnym momencie musimy wstawić obrazek albo tabelę na całą szerokość strony. Wtedy w odpowiednim miejscu wyodrębniamy sekcję, ustawiamy Układ > Kolumny > Jedna, wstawiamy swoją tabelkę, znowu dajemy znacznik, żeby zamknąć sekcję, po czym resztę z powrotem zamieniamy na dwie kolumny. I oto mamy różne formatowanie w obrębie tej samej strony.

Bo w Wordzie można zrobić wszystko, tylko trzeba wiedzieć, jak 😉

razem z następnym

Ciekawostka: Jak już jesteśmy przy podziałach,to czy irytuje Was czasem, jak nagłówki zostają na jednej stronie, a tekst pod nimi przerzucany jest na następną? Można temu łatwo zapobiec. Klikamy na nagłówek prawym przyciskiem myszy i z rozwiniętego menu wybieramy Akapit. Tam w zakładce Podziały wierszy i stron zaznaczamy Razem z następnym. Dzięki temu nagłówek i następujący po nim akapit będą traktowane jako całość. W podobny sposób możemy łączyć wybrane kolejne akapity zwykłego tekstu albo wiersze tabeli.

Ciekawostka: Jak już jesteśmy przy podziałach, to kim są te sławetne bękarty i wdowy, co to je Word kontroluje???

Krótko mówiąc:

Wdowa to krótki wiersz pozostawiony na końcu akapitu. Zwykle jest to jeden wyraz i wygląda to nieładnie. Word to ogarnia.

Bękart to wiersz, który pojedynczo występuje na początku kolejnej strony lub kolumny, chociaż tak naprawdę jest końcówką strony/kolumny poprzedniej. Również wygląda nieładnie. Dlatego Word stara się, żeby w tej sytuacji znalazły się przynajmniej dwa wiersze (bo razem raźniej).

Sierota to (zwykle) jednoliterowe słowo takie jak i, o lub z występujące na końcu wiersza, osierocone przez większe słowo, które samo poszło do wiersza następnego. Word nie kontroluje takich rozpadniętych związków, ale możemy zrobić to sami, łącząc oba słowa za pomocą spacji niełamiącej (Ctrl+Shift+Spacja).

Szewc to przeciwieństwo bękarta, czyli pojedynczy wiersz, który został na stronie/kolumnie poprzedniej, choć rozpoczyna nowy akapit, w większości umieszczony na stronie/kolumnie następnej. Wspomniana sytuacja z nagłówkiem właściwie czyni go takim szewcem. Z nagłówkami sobie poradziliśmy przez ustawienie automatycznej opcji; z pojedynczymi wierszami zwykłego tekstu trzeba zrobić to ręcznie. Ja to robię zawsze na samym końcu, kiedy tekst jest gotowy do druku lub przesłania. Przeglądam dokument i tam, gdzie trzeba, dorzucam dodatkowy wiersz lub podział strony, a potem natychmiast robię PDF.

3. Jak ustawić marginesy lustrzane

Tego pewnie nikomu nie trzeba przedstawiać. W zakładce Układ klikamy Marginesy i z menu wybieramy Marginesy lustrzane.

marginesy lustrzane

Nie samo ustawienie jest jednak problemem, a późniejsze wydrukowanie i oprawienie tekstu.

Otóż Word zakłada, że strony nieparzyste i parzyste pod względem numeracji są nierozerwalnie powiązane z prawą albo lewą stroną przyszłego druku. I choćby nie wiem jak go przekonywać, zdania nie zmieni. Więc jeśli chcemy, żeby strony rozmieszczone były odwrotnie, niż życzy sobie Word, to musimy ruszyć głową, żeby tak się stało.

Ludzie próbują rozwiązać ten problem na różne sposoby. Umieszczają w pracy dodatkowe strony, żeby oszukać system i przesunąć kolejną stronę na lewo/prawo. Dzielą dokument na sekcje. Jednak nie jest łatwo, bo wtedy musimy też kombinować z numeracją. O ile da się ją ukryć, to możemy robić, co nam się żywnie podoba. Jednak jeśli – tak jak w pracy dyplomowej – musimy mieć wydrukowane numery stron, to życie nam się komplikuje.

Osobiście również walczyłam z tym problemem i rozwiązałam go w taki sposób, że zmieniłam ustawienia samych marginesów lustrzanych.

marginesy niestandardowe

Z wyżej wskazanego menu wybieramy Marginesy niestandardowe. Następnie – jakiekolwiek wartości nam się pokazują – zamieniamy je miejscami w marginesach wewnętrznym i zewnętrznym. Zaznaczamy opcję Marginesy lustrzane. Stosujemy do bieżącej sekcji lub całego dokumentu, wedle uznania.

I już. Teraz tylko ustawiamy wyświetlanie numeru strony na właściwym marginesie.

Może jest to oczywiste. Mnie jednak nie przyszło to do głowy od razu i niemało się naszukałam po internetach, a rozwiązania problemu nie znalazłam. Wpadłam na to później sama, więc mam nadzieję, że tym postem oszczędzę Wam czasu.

I to wszystko na dzisiaj! W kolejnym wpisie porozmawiamy sobie o trybie recenzji i sprawdzaniu pisowni 🙂

Znasz jakieś ciekawostki dotyczące konspektu, marginesów albo sekcji dokumentu w Wordzie? Podziel się z nami w komentarzu!

Podziel się tym wpisem w mediach społecznościowych

Powiązane wpisy

Powiadamiaj o
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Powrót do góry strony